Posted in Aktualności
Dzień Niepodległości
Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (…) Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało. (…)
Jędrzej Moraczewski (1870-1944), premier Polski w latach 1918-1919
11 listopada mija 97 rocznica odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Polska po 123 latach zaborów wróciła na mapę Europy jako niepodległe państwo. Niewielu zapewne wie, że Mikołaj II Romanow, ostatni car Rosji, nosił również tytuł króla Polski. Odzyskiwanie niepodległości było procesm. 7 października 1918 r. Rada Regencyjna Królestwa Polskiego formalnie ogłosiła niepodległość Polski.
11 listopada tr. przekazała Józefowi Piłsudskiemu zwierzchnictwo nad armią. Następnego dnia otrzymał on misję utworzenia Rządu Narodowego i został Naczelnym Wodzem. Święto Niepodległości zyskało rangę państwową w 1937 r. Osiem lat później komuniści ustanowili Narodowe Święto Odrodzenia Polski, które obchodzono 22 lipca (w rocznicę ogłoszenia Manifestu Lipcowego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego) i znieśli równocześnie Święto Niepodległości. Podczas istnienia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej nielegalne obchody organizowały środowiska opozycyjne, co zazwyczaj kończyło się represjami. W 1990 r. Sejm zniósł Narodowe Święto Odrodzenia Polski i przywrócił przedwojenne Święto Niepodległości.
W Dniu Niepodległości w smoleckim kościele odbyła się uroczysta msza święta w intencji Ojczyzny.
Ksiądz proboszcz Waldemar Kontek w kazaniu przypominał o roli Kościoła w historii zmagań o niepodległość Polski. Mówił o tym, że trudno będzie dojść do Ojczyzny Niebieskiej tym, którzy nie kochają ojczyzny ziemskiej. Ta ostatnia zaś to także nasza miejscowość, nasze najbliższe otoczenie. Ojczyzna to takie miejsce na ziemi, w którym tkwią nasze korzenie. Ci, którzy byli kiedykolwiek w Jerozolimie wiedzą, że na zboczu Góry Oliwnej znajduje się katolicka kaplica „Dominus flevit” (łac. Pan zapłakał). Zgodnie z wielowiekową tradycją to twłaśnie tam Jezus Chrystus spojrzał na Święte Miasto , przepowiedział jego upadek i zapłakał nad losem jego mieszkańców. Zapominamy często, że Jezus był Żydem kochającym swój naród i swoją ojczyznę. Zresztą ówcześni Izraelici byli pod jednym ważnym względem bardzo podobni do Polaków. Świątynia Jerozolimska była dla nich nie tylko miejscem kultu, ale również symbolem żydowskiej tożsamości narodowej. Przywołał na koniec Cycerona, rzymskiego pisarza, mówcę i polityka z I w. p.n.e., autora słynnego powiedzenia, że „historia jest nauczycielką życia”. Patrząc wstecz na dzieje ludzkości przychodzi do głowy myśl, że miała ona i ma mało uważnych uczniów i uczennice …
Po nabożeństwie wysłuchaliśmy koncertu pieśni patriotycznych w bardzo dobrym wykonaniu chóru Smolec Cantans oraz wierszy pięknie deklamowanych przez smoleckie dzieci i podopiecznych Stowarzyszenia „Krzyś” z Kątów Wrocławskich.
Przed mszą chór zaśpiewał słynną „Bogurodzicę”, najstarszą zachowaną polską pieśń religijną, która powstała najprawdopodobniej na przełomie XIII i XiV wieku. Po mszy rozbrzmiał XIII-wieczny hymn „Gaude Mater Polonia” (Raduj się, matko Polsko) autorstwa Wincentego z Kielc. Następnie pani Elżbieta Walerzak odczytała rozkaz Józefa Piłsudskiego wydany w Ożarowie w 1915 r. w pierwszą rocznicę wymarszu Legionów z krakowskich Oleandrów. Jako trzecia wystąpiła Joasia Popiel, która wyrecytowała wiersz Marii Konopnickiej pt. „Ojczyzna”. Następnie chórzyści wykonali pieśń „Cześć polskiej ziemi, cześć” Feliksa Frankowskiego, która powstała podczas Powstania Listopadowego. Prośbę do Matki Boskiej o zaniesienie przed tron Boga śpiewu „wolnego ludu” usłyszeliśmy w hymnie „Bogarodzico! Dziewico!” Juliusza Słowackiego.
Wszyscy zebrani nucili wraz z artystami „Dziś do ciebie przyjść nie mogę”, piosenkę dedykowaną żołnierzom Armii Krajowej. Kuba Konstanty zinterpretował utwór Marii Konopnickiej „A jak ciebie kto zapyta”.
Łza kręciła się w niejednym oku, gdy pani Józefa Jamrozińska wykonywała piosenkę „Biały krzyż” Janusza Kondratowicza i Krzysztofa Klenczona.
Pan Marek Gierczak pięknie zaśpiewał „Żeby Polska była Polską” Jana Pietrzaka. Ten hymn był niegdyś symbolem walki z władzą komunistyczną. Potem Jasmin Schmiedel wyrecytowała wiersz o Belwederze. Zebranych nie trzeba było długo namawiać do śpiewania takich przebojów, jak „Przybyli ułani pod okienko” z 1914 r. i „Hej, hej ułani malowane dzieci” z XIX wieku. Potem rozbrzmiała melodia marsza „Legionów”, pieśni reprezentacyjnej Wojska Polskiego. Ostatnim utworem poetyckim wykonanym podczas tego występu był „11 listopada” we wzruszającej interpretacji Ireneusza Goworka z Rybnicy. Na koniec wszyscy obecni w kościele zaśpiewali „Rotę” Marii Konopnickiej. Cały koncert poprowadziła pani Antonina Urbanowicz.
Chciałbym podziękować wszystkim artystkom i artystom za moc fantastycznych wrażeń. Wadą tego koncertu było to, że … chciałoby się, aby trwał jak najdłużej. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkamy się podczas takich wydarzeń.
Sebastian Kotlarz
A tak chór Smolec Cantans zaprezentował się podczas uroczystości w Kątach Wrocławskich













