Posted in Aktualności
Orszak Trzech Króli w Smolcu
(Iz 60, 3-6)
Ilu ich było? Czy byli Królami?
Tak naprawdę wcale nie byli królami. Nie znamy ich imion i nie wiemy ilu ich było. Kościoły syryjski i ormiański uważają, że było ich 12, a na rzymskich katakumbach z II i III wieku widzimy ich 2, 4 lub 6. Pisano także o 10 Magach odwiedzających Chrystusa, natomiast Koptowie wierzą, że było ich aż 60! Wielu z nas słyszało zapewne piękną legendę o czwartym królu, Artabanie. W II w. n.e. łaciński teolog Tertulian (ok. 150/160-240) nazwał ich królami nawiązując do psalmu 72:
Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą Mu służyły.
Współczesny mu egzegeta, filozof i teolog Orygenes (ok. 185-254) jako pierwszy z chrześcijańskich pisarzy napisał, że było ich 3.
Imiona, pochodzenie i dary
W apokryficznej Ewangelii Hebrajczyków z II w. występują oni jako Malchus, Caspar i Fidizarda stojący na czele wielu przybyszów.
Etiopczycy nazywali ich Atorem, Saterem i Paratorasem. Dla Syryjczyków byli Kagphą, Badalilmą i Badadakharidą, a dla Greków – Apelliconem, Amerimem i Serakinem. Imiona Kacper (imię perskie oznaczające “skarbnika”), Melchior (imię pochodzenia semickiego oznaczające najprawdopodobniej “mój król jest światłem”) i Baltazar (imię pochodzenia babilońskiego oznaczające przypuszczalnie “niech Bóg chroni króla!”) pojawiły się dopiero w VI w. na mozaice w kościele Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie. Rysowane na naszych drzwiach litery C,M i B z pewnością do nich nie nawiązują. Jedni twierdzą, że to skrót łacińskiej tendencji „Christus Mansionem Benedicat” – „Chrystus błogosławi dom”. Inni zaś twierdzą, że nawiązują one do trzech biblijnych wydarzeń: pokłonu Mędrców ze Wschodu (łac. “cogito” – poznawać), wesela w Kanie Galilejskiej (łac. “matrimonium” – małżeństwo) i chrztu Jezusa w Jordanie (łac. “baptesimus”). Święty Mateusz Ewangelista pisze o nich jako o Magach (po grecku “magoi”) ze Wschodu. Pod tym pojęciem rozumiano uczonych kapłanów z Persji. Wymienieni wcześniej Orygenes i Tertulian uważali, że byli oni astrologami z Babilonii. Anglosaski benedyktyn Beda Czcigodny (ok. 672/673-735) uznał, że biblijni Mędrcy pochodzili z Europy, Afryki i Azji. Ten Doktor Kościoła pisał o nich tak:
Magowie przynieśli Panu dary. Pierwszy z nich, Melchior, starzec z siwymi, długimi włosami, ofiarował Mu złoto, jak królowi. Drugi, Kacper, młodzieniec bez brody, uhonorował Jezusa jak Boga, ofiarowując Mu kadzidło, dar godny Boskości. Trzeci zaś, ciemnoskóry, mocno zarośnięty człowiek o imieniu Baltazar, podarował Mu mirrę jako znak tego, że Syn Człowieczy będzie musiał umrzeć.
Dodać trzeba, że w momencie ich przybycia Jezus nie był już niemowlęciem – miał co najmniej rok. Stara chrześcijańska legenda mówi o tym, że żyli bardzo długo, zostali ochrzczeni przez świętego Tomasza i, już jako biskupi, głosili Ewangelię. Mieli umrzeć jako męczennicy. W XII-wiecznym “Żywocie biskupa Eustorgiusza” czytamy, iż ich szczątki odnalazła w IV w. n.e. w Jerozolimie święta cesarzowa Helena (ok.
248/250-ok. 330/337), matka cesarza Konstantyna Wielkiego (ok. 272-337), która przesłała je do Konstantynopola. Kilka lat później do Mediolanu przywiózł te relikwie biskup Eustorgiusz I (zmarł ok. 355 r. n.e.). Mieszkańcy tego miasta nadali Magom imiona Rustico, Eleuterio i Dionigio. W 1162 r. Mediolan został zdobyty przez cesarza Fryderyka I Barbarossę (ok. 1122-1190). Dwa lata później Rainald z Dassel (ok. 1120-1167), arcybiskup koloński i kanclerz Rzeszy, wywiózł kości Mędrców do Kolonii w Niemczech, gdzie odbierają cześć do dziś umieszczone w przepięknym wczesnogotyckim relikwiarzu autorstwa Mikołaja z Verdun (1130-1207).
Pierwsze Święto Trzech Króli
Klemens Aleksandryjski (ok. 150 – ok. 212), jeden z Ojców Kościoła, pisał, że jako pierwsze Święto Epifanii (od greckiego słowa επιφάνεια oznaczającego „objawienie, ukazanie się”) obchodziły pewne sekty gnostyckie. Pierwotnie wspominano tego dnia Boże Narodzenie, pokłon Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie oraz cud przemiany wody w wino w Kanie Galilejskiej.
Jest bardzo prawdopodobne, iż pierwsze kościelne obchody Epifanii zorganizowano w Betlejem 6 stycznia 328 r. po poświęceniu Bazyliki Narodzenia Pańskiego wybudowanej przez wspomnianą wcześniej cesarzową Helenę. Pierwsze informacje o celebracji tego święta zawdzięczamy hiszpańskiej pątniczce Egerii, która przebywała w Palestynie w okresie ok. 381-ok. 384 oraz autorowi/autorom „Lekcjonarza armeńskiego z Jerozolimy” zredagowanego w latach 417-439. Uroczystości zaczynały się 5 stycznia o godzinie 16 na Polu Pasterzy w Betlejem. Wierni wraz z duchowieństwem śpiewali Psalm 22 z antyfoną „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego” z Psalmu 23. Potem odśpiewywano „Alleluja” oraz „Posłuchaj, Pasterzu Izraela, Ty, co jak trzodę wiedziesz ród Józefa” (Ps. 80,2). Następnie czytano fragment Ewangelii świętego Łukasza (2,8-20) mówiący o tym, jak aniołowie przekazali pasterzom wieść o przyjściu na świat wyczekiwanego Mesjasza.
Następnie formowano procesję, która udawała się do Groty Narodzenia. Tam także na początku rozbrzmiewały słowa Psalmu 2. Po nim zaś zgromadzeni słuchali fragmentu Ewangelii świętego Mateusza (1,18-25) dotyczącego narodzin Jezusa. Wreszcie przechodzono do Bazyliki Narodzenia Pańskiego, gdzie odbywała się najdłuższa część nabożeństwa. Na samym początku była liturgia Słowa złożona z 11 czytań ze Starego Testamentu (Rdz 1,28-3,20; Iz 7,10-17; Wj 14,24-15,21; Mi 5,1-6; Prz 1,2-9; Iz 9, 4b-6; Iz 11,1-9; Iz 35, 3-8; Iz 40, 10-17; Iz 42,1-8; Dn 3, 1-35a). Wszystkie opisywały działania Boże przygotowujące świat na nadejście Mesjasza oraz objawienia Boga w historii zbawienia. Kolejnym punktem było odśpiewanie kantyku Daniela (Dn 3,52a-90). Ostatnim elementem wigilii była Eucharystia, podczas której czytano fragment Ewangelii świętego Mateusza (2,1-12) o przybyciu Magów ze Wschodu i złożeniu przez nich hołdu Dziecięciu. Mieszkańcy Betlejem czuwali potem w Bazylice Narodzenia do rana śpiewając hymny i antyfony.
Natomiast wierni, mnisi i duchowieństwo (na czele z biskupem) z Jerozolimy formowali procesję i, śpiewając psalmy, przed wschodem słońca przekraczali bramy Świętego Miasta. Tam odbywały się główne obchody. Po przybyciu do Jerozolimy świętujący udawali się bezpośrednio do kościoła Anastasis na Golgocie. Egeria pisała, że płonęło w nim „mnóstwo świateł”. Z tego powodu Epifania była nazywana na Wschodzie „Świętem Świateł”. Następnie odmawiano Psalmy, śpiewano antyfony, biskup błogosławił katechumenów i wiernych, a potem udawano się do domów na spoczynek.
Centralne uroczystości Epifanii rozpoczynały się 6 stycznia w kościele Martyrium na Golgocie około godziny 8 rano i trwały do południa. W trakcie Eucharystii czytano fragment Ewangelii świętego Mateusza (Mt 1,18-25), w którym jest mowa o narodzinach Emmanuela, Boga z nami. Wieczorem modlono się na nieszporach połączonych z obrzędem światła, polegającym na tym, że Psalmy i antyfony śpiewano przy zapalonych świecach i pochodniach. Tak świętowano do 13 stycznia. Każdego dnia biskup odprawiał uroczystą mszę w ośmiu wielkich sanktuariach Jerozolimy. Analogicznie działo się w Betlejem. Egeria pisała: „Tak więc te radosne i wspaniałe uroczystości odbywają się przez osiem dni we wszystkich miejscach świętych, które wymieniłam”. Pod koniec IV w. Święta Bożego Narodzenia i Objawienia Pańskiego zaczęto obchodzić osobno.
I Smolecki Orszak Trzech Króli
Tegorocznym hasłem przewodnim Orszaku Trzech Króli było “Pokój i Dobro”. Po raz pierwszy Monarchowie przybyli konno do Smolca. W ich role wcielili się:
- król Azji Melchior IX – Michał Bazan (zawołanie: “Bóg ręką szczodrą dał pokój i dobro”),
- król Afryki Baltazar IX – Jakub Orzech (zawołanie: “Chwalmy Pana – z wieczora i z rana”),
- król Europy Kacper IX – Sławosz Miś (zawołanie: “Dawcą Zbawienia – Pan stworzenia”).
Konferansjerami byli pani Antonina Urbanowicz i pan Tymon Godzwon. Zaszczytną funkcję Gwiazdora pełnił pan Mirosław Lech, a sztandary nieśli: pan Mirosław Miś, pan Leszek Wójtowicz, pan Krzysztof Płatek i pan Dariusz Frąckiewicz. Tubę obsługiwał pan Jan Biliński. Osobami odpowiedzialnymi za zbieranie datków oraz rozdawanie śpiewników, koron i naklejek byli członkowie Chóru “Smolec Cantans” wraz z wolontariuszami. Na kotłach grał pan Tomasz Szałęga.
Organizatorami I Orszaku Trzech Króli w Smolcu byli: Parafia pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Smolcu, pan Marek Gierczak i Stowarzyszenie Chóru “Smolec Cantans”, Fundacja “Orszak Trzech Króli” z Warszawy, Ochotnicza Straż Pożarna ze Smolca, Chór Parafialny pod kierownictwem pani Renaty Kowalczyk, Schola Parafialna pod przewodnictwem pana Mieczysława Trzcińskiego, Fundacja Marka, Wspólnota Podwyższenia Krzyża Świętego w Smolcu oraz Fabryka Talentów ze Smolca. Podziękowania należą się również Policji z Kątów Wrocławskich, która przysłała 3 radiowozy w celu zapewnienia spokojnego przemarszu uczestnikom Orszaku. Gratulacje i podziękowania należą się wszystkim osobom zaangażowanym w organizację tego pięknego przedsięwzięcia. A Monarchów już teraz zapraszamy do złożenia kolejnej wizyty w Smolcu w przyszłym roku.
Sebastian Kotlarz

























