Posted in Aktualności
Lectio Divina
Lectio Divina
(Homilia ks. Marcina z Niedzieli Słowa Bożego 25.01.2026)
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo … Wszystko przez Nie się stało … w Nim było życie … w Nim zostało wszystko stworzone.”
W trzecią niedzielę zwykłą po Świętach Narodzenia Pańskiego obchodzimy w Kościele Niedzielę Słowa Bożego. Przypomina nam ona o tym, jak ważne w naszym życiu powinno być Pismo Święte. Usłyszany przed chwilą fragment Ewangelii według świętego Jana pokazuje nam, że Słowo Boże nie jest tylko zwykłym tekstem. To nie jest zbiór ludzkich przekonań albo kronika historyczna. Jan mówi nam przede wszystkim, że Pismo Święte to żywy tekst, który niesie życie, odkrywa przed nami nowe horyzonty, pomaga spojrzeć na siebie z perspektywy Boga, jest kierunkowskazem przy podejmowaniu życiowych decyzji.
W tym roku w ramach Niedzieli Biblijnej zastanowimy się, co możemy zrobić, aby to Żywe Słowo było częścią naszej codzienności. Jak możemy pozwolić Słowu Bożemu, jak możemy pozwolić samemu Bogu, aby był coraz bardziej obecny w naszym życiu?
Z pomocą przychodzą nam Ojcowie Pustyni. Oni nam chcą pokazać, że Słowo Boże przemieni nasze serca i stanie się częścią naszego życia tylko wtedy, gdy zrobimy miejsce temu Słowu: zatrzymamy się nad Nim i będziemy przy Nim trwać.
Pierwsi chrześcijanie nie czytali Pisma Świętego dla wiedzy, czytali je z miłości. Przecież „Bogiem było Słowo”. To właśnie w słowie znajdowali Boga, którego szukali. To właśnie z tej naturalnej potrzeby, z potrzeby miłości, narodziła się najstarsza praktyka lektury Pisma Świętego w naszym Kościele. Nazywamy ją lectio divina, czyli Boże czytanie. Nie jest to tylko lektura, ale rozważanie i modlitwa, która umożliwia nawiązanie żywej relacji z Panem Bogiem.
Lectio divina składa się z kilku prostych etapów, jednak jest potężnym narzędziem, które może przemienić nasze życie. Jest to droga, na której pozwalamy się Bogu prowadzić.
W pierwszym etapie, nazywanym lectio, czytamy wybrany fragment Pisma Świętego. Czytamy kilka razy, bez pośpiechu, powoli i z uwagą. Angażujemy do tego nie tylko nasz rozum, ale także korzystamy z naszej wyobraźni i woli. Pozwalamy, aby Słowo poruszało także nasze uczucia. Możemy wyobrazić sobie, że jesteśmy bohaterami czytanego fragmentu.
W kolejnym etapie, meditatio, zastanawiamy się, co Bóg chce nam przekazać przez te słowa. Zatrzymujemy się nad fragmentem, który przykuł naszą uwagę podczas czytania. Nie musi być to cały rozdział Pisma Świętego, ani nawet akapit. Często już jedno zdanie wystarcza, żeby coś się w nas urodziło. Pojawi się przebłysk intelektu, zdziwienie, pokój, albo może niepokój i wyrzut sumienia.
Taka medytacja jest zmaganiem się z tekstem. Święte słowa wypierają z nas to co złe i słabe, a umacniają w nas to, co dobre. Budzą w nas różne wątpliwości, pytania i refleksje. Warto abyśmy odnieśli tekst Pisma Świętego do konkretnych sytuacji z naszego życia. Do tego, co aktualnie przeżywamy i z czym się mierzymy.
Dzięki Słowu lepiej zrozumiemy samych siebie, dostrzeżemy otrzymane dobro i popełnione błędy. Odkryjemy, że teksty spisane kilka tysięcy lat temu wciąż są aktualne. Okazuje się, że są one historią spotkania Boga z człowiekiem. Boga, który wciąż wychodził do ludzi i im towarzyszył. W Biblii widzimy, jak Bóg prowadził człowieka, a ten Mu odpowiadał w modlitwie.
I to jest właśnie trzeci etap naszej praktyki lectio divina – to część zwana oratio. Oznacza dosłownie modlitwę ustami. Święci nam mówią, że wtedy, kiedy serce człowieka napełni się Słowem Bożym, to człowiek pobudza się do modlitwy. W modlitwie dziękujemy Bogu za dobro, które nam pokazuje. Przepraszamy za błędy, które udało nam się odkryć. Prosimy o mądrość w podejmowaniu decyzji, siłę do życia i o wszystko co nam przychodzi do głowy. Nasza modlitwa staje się hymnem wdzięczności. Nie szukamy już wiedzy o Bogu, ale mówimy do Boga. Mówimy do Tego, który jest przy nas, nie jest Bogiem odległym, lecz jest Bogiem z nami. Z naszego serca płyną słowa modlitwy, która wyraża radość z obecności kogoś bliskiego w naszym życiu. Nie musimy czuć się samotni, bo nawet w najtrudniejszych momentach mamy przy sobie Boga. Przy Nim możemy poczuć się całkowicie bezpiecznie.
O tym właśnie mówi psalmista:
„Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać,
Pan obrońcą mego życia.”
Czwartym etapem praktyki lectio divina jest contemplatio. Okazuje się, że ważniejsza od słów naszej modlitwy jest obecność Boga. Kontemplacja to czas spotkania z tym, którego kochamy. A miłość nie wymaga słów. Ona po prostu potrzebuje obecności. W tym czasie po prostu wystarczy być skupionym. Tak jak wpatrujemy się w Najświętszy Sakrament, tak trwamy przy Bogu ukrytym w Słowie Bożym.
I jest jeszcze jeden etap, końcowy, który nazywa się actio, czyli działanie. Na zakończenie naszej lektury, medytacji i modlitwy możemy zapytać samych siebie, czy przeczytany fragment Słowa Bożego skłania nas w sercu do podjęcia jakiegoś konkretnego działania. Jeśli tak, to jakiego?
Dzięki lectio divina lektura Pisma Świętego przestaje być zbiorem słów, a staje się chwilą spotkania z Bogiem. Każde rozmyślanie i modlitwa stają się krokiem ku głębszemu poznaniu Boga i siebie samego.
Warto pamiętać, że lectio divina wymaga wytrwałości i czasu. Nic nie dzieje się natychmiast. Tak jak kropla drąży skałę, tak Słowo Boże drąży nasze serca i wypełnia je Bożym światłem. Będą łatwiejsze i trudniejsze dni. Czasem poczujemy więź z Panem Bogiem. Będziemy widzieć sens naszej wiary. Innym razem nic się w głowie nie pojawi, a modlitwa będzie trudna. Sam Jezus jednak mówi, że „przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”. Na początku może to być dosłownie kilka minut dziennie, jednak z czasem poczujemy potrzebę dłuższej modlitwy.
Dajmy sobie i Panu Bogu czas, róbmy to jednak wytrwale.
Dzisiaj chcemy również pamiętać, że w tej wędrówce nie jesteśmy sami. Należymy do wspólnoty Kościoła powszechnego i tego lokalnego. Jako ludzie wierzący od stuleci wspólnie czytamy Słowo Boże, aby nie zbłądzić. Naukowa wiedza i mądrość Boża wspólnie nas prowadzą w lekturze Biblii.
Dlatego nie musimy martwić się jak praktykować lectio divina. Razem z Kręgiem Biblijnym działającym przy naszej parafii chcemy zaproponować Wam pomoc, dzięki której ta starożytna forma modlitwy będzie mogła zagościć i w naszym życiu. Na stoliku przy filarze regularnie będą się pojawiać propozycje przebiegu lectio divina dopasowane do Liturgii Słowa każdej niedzieli. Będą to wskazówki, które pomogą nam zatrzymać się nad Słowem Bożym, odkryć jego piękno i doświadczyć obecności Boga w modlitwie.
A dla tych bardziej mobilnych polecamy zakładkę lectio divina w aplikacji Pismo Święte lub Lectio Divina – On jest, do której kod QR znajduje się na plakacie w gablocie. Niech praktyka Bożego czytania lectio divina każdego dnia pomaga nam wszystkim wzrastać. Niech Słowo Boże, które było na początku, przemienia nas każdego dnia. Amen.





